Oś przyczepy i inne „niewidzialne” części

Eksploatuj pojazdy z głową – chciałoby się rzecz na wstępie. Ale bez moralizatorstwa. Jako wieloletni mechanik samochodowy wiem jak ważne jest dbanie na bieżąco o kołowce. Dopiero gdy przyjeżdża do mnie znajomy klient i każe mi wymieniać część narzekając ile to kosztuje czasami pozwalam sobie i mówię, że trzeba było zadbać o to wcześniej. 

Nie tylko oś jest ważna!

solidna oś do przyczepyNa pewno widzieli, Państwo, kiedyś rozbity reflektor. Albo rozbity zderzak. To uszkodzenia mechaniczne, które widać od razu. Niestety wiele takich uszkodzeń nie jest widocznych gołym okiem. Tak jest w samochodach jak i w ciągnikach rolniczych. Wielu się zdziwi, ale zużywają się również przyczepy. Najważniejsza jest solidna oś do przyczepy, to logiczne. Ale trzeba także pamiętać o „drobiazgach”. Przyczepa tylko dlatego, że jest ciągnięta nie zmienia się w niewidzialną i nie stwarzającą zagrożenia. Przyczepa musi być zarejestrowana, ubezpieczona, trzeba dbać o jej przeglądy i o to co ma niewidoczne również. Nie tylko rozbity reflektor jak wspominałem. Skrzywiony dyszel w przyczepie jest bardzo niebezpieczny. Hamulce, amortyzatory, sprężyny. Nasze auta mają garaże, a czy wiemy jak przechowywać przyczepę by służyła nam lata? Czy wiemy jak układać ciężar na przyczepie by jej oś na tym nie ucierpiała? Czy wiemy jak załadować przyczepę by nie stwarzała zagrożenia. Nie chcę wyjść na czepialskiego, ale jeśli my sami nie zadbamy o swój przybytek to kto ma to zrobić? Ostatnio przyjechał do mnie klient, który zapytał czy jak kupował przyczepę to musiał mieć plandekę, bo on nie pamięta czy ją miał czy nie jak kupował dwa lata temu…

Ja mam samochód, który stoi w garażu. Mam też ciągnik siodłowy i przyczepę. O wszystkie dbam jednakowo. Ich części regularnie wymieniam, dbam o przeglądy. Dzięki temu nie zaskakują mnie sytuacje, które mogłem wyeliminować za w czasu. I tego, Państwu, również życzę. Systematyczności.