zbiorniki jednopłaszczowe

Przyszłość samochodów o napędzie elektrycznym

Udział w ruchu lądowym samochodów z silnikiem elektrycznym lub hybrydowym jest znikomy. Jako zawodowy kierowca nie wróżę dobrej przyszłości temu rozwiązaniu. Przynajmniej jeszcze nie dziś, przy poziomie technologii wytwarzania i ładowania akumulatorów.

Czy zbiorniki jednopłaszczowe dają odpowiednią ochronę?

zbiorniki jednopłaszczoweGdy jeździłem jedną z tras mijałem specjalne miejsce do ładowania samochodów elektrycznych. Nie widziałem tam choćby jednego ładującego się samochodu. Samochód elektryczny sprawdza się szczególnie w zastosowaniach do krótkich przejazdów w dużych miastach. Nie emitują one szkodliwych spalin, tylko co z tego, gdy potrzeba aż około 20 kWh na każde 100 km jazdy. W skali roku przy średniej eksploatacji 100 km dziennie daje to zużycie przeszło 7000 kWh. Dla porównania, przeciętne gospodarstwo domowe zużywa w Polsce około 2000 kWh rocznie. Jednym słowem, elektrownie będą miały zapotrzebowanie, a wytworzenie prądu jest źródłem także gazów cieplarnianych. Z drugiej strony przy napędzie elektrycznym nie są potrzebne podziemne zbiorniki na paliwo. Trwałe zbiorniki jednopłaszczowe,  choć zaawansowane technologicznie, nie dają pełnej ochrony przed niekontrolowanym wyciekiem. Na chwilę obecną widzę szansę dla ochrony środowiska w nowych rozwiązaniach ograniczających emisję zanieczyszczeń. Zbiorniki adblue są dobrą technologią dla diesli. Dodatkowo samochody elektryczne to duże utrudnienie dla użytkownika. Pusty zbiornik na olej napędowy zdarza się przeciętnemu kierowcy wyjątkowo rzadko. Z kolei rozładowany akumulator co każde, góra, dwieście przejechanych kilometrów to norma. Być może, że bardziej rozsądnym rozwiązaniem niż napęd elektryczny jest choćby szukanie alternatywnych paliw. Samochody z napędem gazowym na dobre zagościły na naszych drogach. Zdania co do bezpieczeństwa takiego paliwa są podzielone. Ciągle trwają badania nad napędem wodorowym dla transportu lądowego.

Stosuje się także biopaliwa, choć tutaj chodzi tekże o wsparcie rozwoju rolnictwa, ale także o ekologię. Być może że w dalekiej przyszłości będziemy poruszać się pojazdami z napędem elektrycznym. Ale wtedy nasze ulice i drogi mogłyby przypominać szyny tramwajowe. Kto wie, może do tego dojdzie?